niedziela, 6 stycznia 2013

W INDONEZJI

Ludzie lataja na Bali, ale o Indonezji wiedza niewiele, artykulow i komentarzy o tym kraju, poza turystyka, prawie nie ma.  To jednak z wielu powodow fascynujace miejsce: najwiekszy kraj Islamu na swiecie, ludnosc 240 mln i last but not least demokracja. Przypadek nadaje sie wiec do studiowania, chocby dla mieszkancow Bliskiego Wschodu, aczkolwiek, jak wszystkie podobne zestawienia, ma to swoje ograniczenia, religia jest tylko jednym z elementow kultury, liczy sie historia, struktura spoleczna, geopoliytyka. Polska, Bawaria, Filipiny, wszedzie tu dominuja katolicy, a jednak kazde miejsce sie rozni.

Patrzac na sytuacje panstw arabskich, Indonezja-kraj Islamu, prezentuje sie wyjatkowo korzystnie, tym bardziej ze chodzi o archipelag tysiecy wysepek, mozaike kulturowa i etniczna, ktora potrafila jednak  jakos odnalezc sie w demokracji, kraj sie rozwija.

Napiecia oczywiscie sa, takze na tle religijnym. Bardzo ciekawa byla debata w liberalnej prasie Indonezji o Bozym Narodzeniu: przychylna, z szacunkiem dla chrzescijanstwa, zastanawiano sie jak wiekszosc islamska ma sie do tego swieta odnosic. Jednak, jak co roku, wiele kosciolow w Jakarcie bylo w Boze Narodzenie otoczonych przez policje, obawiano sie incydentow, moze nawet zamachow. Istnieja prowncje, gdzie koscioly od dawna sa zamkniete, mimo obecnej tam chrzescijanskiej mniejszosci.

Z drugiej strony jest prowincja Aceh, jedyna z obowiazujacym Szariatem, ktorej przywodcy religijni zaproponowali ostatnio, by zakazac kobietom jazdy na motocyklach w klasycznej pozycji-nogi po obu stronach siedzenia- bo to nieprzyzwoite. Konczyny maja byc zlaczone i po jednej stronie, czyli tak, jak kiedys damy dosiadaly wierzchowcow.

Formalnie, raczej to nie przejdzie (co innego presja spoleczna), przyklad pokazuje jednak, jak nielatwo umiarkowanym wladzom Indonezji utrzymac kraj w rownowadze. Tym wieksze uznanie wiec za to, co udalo sie przez kilkanascie lat demokracji zrobic. Problemow w Indonezji jest ciagle masa: korupcja, fatalna infrastruktura, sporo biedy. Ale to jeden z niewielu krajow na swiecie, ktory w rok 2013 wchodzi z optymizmem, gospodarka idzie do przodu, podniesiono dwukrotnie place minimalna, szybko rosnie warstwa srednia.
Dobrze, ze na poludniu kontynentu pojawia sie kraj, mogacy od tej strony rownowazyc chinska potege.