sobota, 2 marca 2013

Demony przeszlosci


Nie tylko Polska-Azja tez ma swoja burzliwa historie, niezaleczone rany, rocznice pogromow i zwyciestw nad dyktatura, i tak jak u nas, stosunek do historii dzieli tam spoleczenstwa i sasiednie kraje.
W ostatnich kilku dniach przypadaly wazne rocznice na Dalekim Wschodzie. Na Taiwanie minelo 66 lat od tzw. masakry 228 (skrot od 28 luty), kiedy kilkadziesiat tysiecy mieszkancow wyspy zostalo zamordowanych przez rzady Kumonitangu (KMT), co polozylo kres powstaniu na wyspie i zapoczatkowalo okres tzw. bialego terroru. Na Taiwanie jest traz demokracja, ale przeszlosc rzuca swoj cien, tym bardziej, ze KMT jest akurat przy wladzy.

W Korei natomiast, przypadala rocznica “ruchu trzy-jeden”  - od 1 marca 1919 roku datuje sie poczatek ruchu oporu przeciw Japonii, ktora byla kolonizatorem Korei w latach 1910-45. Nowa prezydent, pani Park, powiedziala, ze “Gdy ma miejsce szczera refleksja o historii, wtedy mozliwe jest otwarcie drogi dla wspolnej pomyslnosci”, dodajac jednak zaraz ze “ Historyczne pozycje: agresora i ofiary nie zmienia sie nawet za tysiac lat”. 

Wreszcie Filipiny-dla mnie najbardziej fascynujaca historia- 27 rocznica tzw. People Power Revolution, czyli demonstracji, ktore w lutym 1986 roku zakonczyly dyktatorskie rzady Marcosa. Ten ruch i jego konsekwencje dla Filipin, zasluguja na oddzielna uwage i w duzo szerszym zakresie;) Tu kilka zaledwie cytatow z tegorocznych obchodow. Prezydent Aquino podpisal akurat ustawe przyznajaca odszokodowania dla 10 tysiecy poszkodowanych stanu wojennego w okresie dykatatury.  

I tak, Bonifacio Ilagan-dysydent, wtedy wieziony, mowil ze “ustawa jest uznaniem dla cierpienia, ktorego doswiadczylo wielu ludzi w czasie stanu wojennego i jest dowodem, ze nawet po uplywie jednej generacji, nie utracilismy naszego ducha, by naprostowac bledy przeszlosci. Dla tych, ktorzy walczyli przeciw dyktaturze, ktorych prawa byly deptane, nowa ustawa ma wielkie znaczenie- wiecej niz finansowe, jest to jeden ze sposobow upametnienia przeszlosci. Gdy wymazemy przeszlosc, ponownie spotka nas tragedia.”

Loretta Ann Rosales, szefowa Komisji Praw Czlowieka, kiedys torturowana, mowi, ze ustawa ma byc symbolem, “ze zolnierze i policja, tacy jak stoja tu dzis przed nami, sa by chronic ludzi a nie dyktatorow, bezprawnych politykow i chciwych biznesmenow”, dodaje tez, ze “oddzielenie prawdy od klamstw o stanie wojennym, przyczynia sie do zakonczenia bezprawia i stanowi symbol solidarnosci”.

Wreszcie prezydent Aquino: “Kazdy Filipinczyk, ktory cierpial, kazdy Filipinczyk ktoremu odmowiono przyszlosci, kazdy Filipinczyk ktory marzyl ale zwatpil-to jest ich zbiorowy glos za sensowona zmiana, ktora obalila dyktature. 27 lat pozniej kraj zbiera owoce demokracji.” Aquino jest rowniez swiadomy przeszkod, ktore nie zostaly usuniete: “Jest oczywiste, ze ci, ktorzy byli beneficjentami poprzedniego porzadku wciaz tu sa. Jesli znowu zawiedziemy, jesli nie bedziemy razem, jesli damy sie powiesc wlasnemu egoizmowi-to ci ludzie znowu wykorzystaja okazje”.

Wszystkie te przemowienia mialy miejsca na uroczytym i kolorowym wiecu, kiedy Aquino podpisywal ustawe. Wyplaty dla ofiar beda pochodzic z majatku Marcosa skonfiskowanego w szwajcarskich bankach, w sumie ok. 250 mln. dolarow.

Dla porzadku: Filipiny wciaz maja gore problemow: stosunek do przeszlosci dzieli ludzi, rodzina Marcosow jest ciagle wplywowa, gospodarka wprawdzie rosnie, ale biednych nie ubywa. Jednak ten dzien byl swietem filipinskiej demokracji. Czesc sprawiedliwosci udalo sie przywrocic.