sobota, 9 marca 2013

Homoseksualizm w Chinach...i kwestia posla Godsona.

A scislej, jeden tylko aspekt chinskiego homoseksualizmu: wedlug roznych danych 10-16 milionow heteroseksualnych Chinek jest w zwiazkach malzenskich z homoseksulistami, wiekszosc-przynajmniej do czasu-nieswiadomie. Problem jest powazny, nie tylko w sensie osobistym (trudno wyobrazic sobie, by takie pary, nawet jesli maja dzieci, byly szczesliwe) pociaga bowiem za soba szereg konsekwencji, w tym prawnych i finsowych, gdy kobieta nagle dowiaduje sie o wszystkim i wystepuje o rozwod.

Najpierw jednak trzeba zadac pytanie: dlaczego mezczyzni to robia? Wedlug innych statystyk, 80 procent homoseksualistow bierze slub kobieta. Wiekszosc ulega zapewne presji spolecznej: po przekoczeniu 30-stki bycie singlem wciaz stygmatyzuje, przy czym decyduje zwykle najblizsze otoczenie-w Chinach trudno oprzec sie woli rodzicow.

Chodzi zreszta nie tyle o sam slub, co brak potomstwa-problem ma dwojaki aspekt:kulturowy i socjalno bytowy. Z jednej strony, zgodnie z konfucjanizmem potomek, zwlaszcza syn, gwarantuje utrzymanie linii rodzinnej, z drugiej, to on, a raczej jego rodzina, opiekowac sie bedzie dziadkami na starosc.
Emerytury, jesli w ogole, nie sa w Chinach wysokie, problem jest wiec calkiem realny. Presja jest tym wieksza, ze chodzi zwykle o jedyne dziecko w rodzinie, jesli ono “zawiedzie”, sytuacja staje sie bez wyjscia.

Prasa cytowala niedawno list 26-letniego policjanta homoseksualisty, ktory dlugo opieral sie rodzicom. “Zeszlego roku pytaliscie dlaczego nie znajde sobie nikogo, dlugo sie klocilismy.(...) Kilka dni pozniej matka zapytala, czy zgodze sie, ze to ona wyszuka dla mnie odpowiednia partie-odmowilem. Matka rozplakala sie, mowila, ze jest juz stara i bardzo chcialaby potrzymac wnuka na rekach. Patrzylem na jej glowe pelna siwych wlosow, glebokich zmarszczek i w sercu zrobilo mi sie przykro. Uleglem i zgodzilem sie na malzenstwo. Wpycham siebie,na prawde, w ciemnosc, ale ty matko chodzisz teraz caly czas usmiechnieta”.

Ta ciemnosc konczy sie czesto rozwodem, choc zdarzaja sie tez przypadki, ze kobieta popelnia samobojstwo. Staje sie bowiem ona ofiara w dwojnasob: raz, ze zostala oszukana, dwa, ze jako rozwodce duzo trudniej ulozyc jej sobie zycie, niz mezczyznie w podobnej sytuacji.

Czy wobec tego przysluguje jej rozwod z orzeczneiem o winie meza, a wiec i mozliwosc zadoscuczyninia? Do tej pory tak nie bylo. Kwestia stala sie jednak na tyle palaca, ze wladze sadownicze wydaly stosowny raport, zawierajacy sugestie, by nie tylko przyznac kobiecie prawo do domagania sie rekompensaty, ale otwierajacy jej droge do anulowania malzenstwa. Stalaby sie wiec znowu panna, co zwiekszyloby jej szanse na rynku matrymonialnym. Liczba rozwodow w Chinach szybko rosnie i uzyskac jest go bardzo latwo, dotad jednak orzeczenie o winie przyslugiwalo tylko w czterech przypadkach: przemocy domowej, bigamii, zamieszkiwania z inna osoba plci przeciwnej, oraz porzucenia.

A skad tytulowy posel Godson? Nie wiklajac sie w toczacy sie w Polsce spor o zwiazki partnerskie, warto odniesc go na szersze tlo historyczne i kulturowe. W dawnych czasach bylo inaczej, niz dzis: to Orient kojarzyl sie ze swoboda obyczajow seksualnych, zwlaszcza w zestawieniu z wiktorianska Anglia, czy purytanskim prostestantyzmem Stanow Zjednoczonych. Mialo to podloze religijne-homoseksualizm uwazano w chrzescijanstwie za grzech, byl karany. Na Dalekim Wschodzie nie mial on konotacji religijnych np. w Japonii, samuraje twierdzili, ze prawdziwa milosc wystepuje tylko miedzy mezczynami. Jesli homoseksualizm byl ograniczany, to dlatego, by nie naruszal porzadku spolecznego, np. wylamania sie z obowiazku posiadania potomstwa-polegalo to na wepchnieciu go okreslone rejony miasta, gdzie panowala swoboda zachowan. Stad wielu zachodnich homoseksualistow, czasem bardzo znanych, ciagnelo na Daleki Wschod by wyrwac sie z rodzimych ograniczen, oczywscie przewaga materialna i status bialego kolonizatora, ulawial im aktywnosc.


Zaczelo sie to zmieniac pod koniec XIX wieku, gdy Daleki Wschod zostal zmuszony do otwarcia na kontakty z Zachodem, glownie z USA. Nadciagali misjonarze protestancy, ktorzy zakladali szpitale i uniwersytety, rownoczesnie prowadzac dzialalnosc misyjna. Razem, stanowilo to pakiet modernizacyjny. Homoseksualizm, pierwszy raz, zostal potepiony jako zlo samo w sobie.
I tak, po latach, sytuacja sie odwrowcila: teraz Zachod kojarzony jest, zaleznie od swiatopogladu, z wolnoscia albo dekadencja, a Daleki Wschod (czesciwo pod wplywem chrzescijanstwa), uchodzi za mniej permisywny. W tym swietle postawa posla Godsona, urodzonego w Afryce, kiedys pastora, ktory cytuje zapisy biblijne o homoseksualizmie, staje sie bardziej zrozumiala.

Nie wiem jak sprawy potocza sie w Chinach. Zapewne bedzie to zalezalo od tego, czy ewentualna liberazliacja zostanie postawiona w kontrze do utrzymania porzadku i kontroli spolecznej. Choc oczywiscie trudno tez lekcewazyc element kulturowy-presje na posiadanie meskiego potomka.