środa, 26 czerwca 2013

Debata o Chinach

Dzis, mam nadzieje, cos ciekawego o Chinach. (Cyztam co prawda wlasnie, ze chinska gosp. moze byc w przededniu duzego tapniecia*, ale for the sake of argument przyjmijmy ze wszsytko gra i Chiny szybuja dalej).

Dyskusja, z ktorej filmik wklejam ponizej, odbyla sie juz jakis czas temu, moderuje ja znany dziennikarz James Fallows. Mamy dwoch oponentow. Po jednej stronie Minxin Pei-postac, ktorej interesujacym sie chinska polityka przedstawiac nie trzeba. To Chinczyk mieszkajacy od lat w USA, naukowiec krytykujacy wladze chinskie z pozycji wolnosciowych. Jakies 6 lat temu postawil teze, ze wlasnie mniej wiecej teraz, Chiny powinny zaczac miec duze problemy, mowiac w skrocie: system polityczny okaze swa niewydolnosc wobec napiec ekonomczno-spolecznych. Pei chce dla Chin demokracji. 

Z drugiej strony jest Eric X. Li-Chinczyk z Shanghaiu, ktory zyskal ostatnio pewnien rozglos na Zachodzie. W swoich wystapieniach i artykulach nie tylko broni chinskich wladz i dotychczasowej drogi rozwoju, ale mowi wprost, ze zachodnia demokracja sie do Chin nie nadaje. Ani teraz ani pozniej. I jest to opinia nie jakiegos komunistycznego notabla, czy chocby czerwonego ksiecia, ktorego tato byl/jest partyjnym dygnitarzem. Nie, o ile mi wiadomo Li nie ma takich zwiazkow, co wiecej -to czlowiek wyedukowany na amerykanskich uniwerystetach, blysktliwy, rzutki, zamozny biznesmen. Mozna by zapewne pytac, czy to, ze Li jest benefcjentem chinskego modelu nie dyktuje mu takich pogladow? Z drugiej strony, z taka edukacja i przymiotami charakteru powinien dac sobie rade w kazdych okolicznosciach. O ile wielu innych chinskich nowobogackich mowi, ze owszem demokracja jest jakims idealem, i ze swobody beda stopniowo, chocby w ciagu 100 lat, poszerzane, to Li zajmuje stanowisko odrebne: liberalna demokracja idealem nie jest, a juz na pewno nie dla Chin. 

Pozbieralem najwazniesze argumenty Li, ktore padaja w dyskusji :
1.Partia komunistyczna przez 70 lat wykazala niezwykla zdolnosc adaptacji, przetrzymala wszytkie turbulencje i z sukcesem modernizuje kraj.
2. Owszem, takie kraje jak Tajwan czy Korea Pld. sa demokracjami, ale wczesniej wiele lat byla tam dyktatura, a poza tym, i to wazniejsze, zywot demokracji jest w tych krajach wciaz niezwykle krotki, przyszlosc nie jest jeszcze przesadzona. 
3/Tak, w Chinach jest duza korupcja, ale w demokratycznych Indiach jest gorzej, ba Wlochy i Grecja nie wypadaja lepiej w statystykach, sto lat temu USA byly podobnie skorumpowane jak Chiny teraz.
4/Nie fetyszyzujmy wolnosci slowa, nie jest ona wartoscia absolutna, moze szkodzic polityce panstwa.
5/Chinski model jest merytokratyczny. Spojrzcie na amerykanskich senatorow- ile tam dzieci politykow. W chinskim biurze politycznym jest tylko 5 na 25.
6/Chinskie wladze ciesza sie duzym i trwalym poparciem. Na Zachodzie po wyborach leci ono zwykle na leb na szyje. Jak mozna mowic o mandacie do rzadzenia wladz, majacych np. 20 procentowe poparcie.
7/W Chinach jest cenzura, ale wystarczy popatrzec na kampanie wyborcza w USA przeciez kandydaci klamia w zywe oczy i wszyscy to wiedza. Demokracja na Zachodzie jest w kryzysie, rzadza grupy interesow, nie lud.

I tak dalej i tak dalej.

Oczywiscie kazdy z tych argumentow jest co najmniej dyskusyjny. Mixin Pei je zbija, pokazuje co w Chinach jest zle i broni demokracji, ktora z kolei Li atakuje. Warto posluchac. Nie trzeba od razu byc milosnikem chinskiej drogi (Li uwaza zreszta, ze kazdy kraj powinien miec wlasne rozwiazania), ale o kryzysie demokracji liberalnej na pocz. XXIw mowi sie takze duzo na Zachodzie. Odwracajac tok rozumownia Li, mozna powiedziec, ze skoro demokracja jest wciaz krucha w wielu miejscach, to tym bardziej warto sie o nia troszczyc. 

Na koncu spotkania Fallows zwraca sie do publicznosci: kto pod wplywem dyskusji zmienil swoja opinie na temat Chin i tych, ktorych Eric przekonal bylo calkiem sporo. Osobiscie wolalbym, zeby, jesli juz, obywatele mogli w wyborach zdecydowac jaka forme rzadow preferuja. Chinczykom tego zrobic nie wolno. W czasie dyskusji jest zabawny moment: z sali pada pytanie, czy obaj panowie mogliby tak swobodnie debatowac nie w USA tylko w Chinach. Na co Pei odpowiada, ze chyba ambasada amerykanska musialaby mu przysjc z pomoca...;)

Video tutaj:

http://bcove.me/e8pvnsh1

* np. http://www.tothetick.com/peoples-bank-of-china