piątek, 13 listopada 2015

Koniec

Ewa Kopacz nie jest premierem polskiego rządu”. Prawda, że brzmi to logicznie, sensownie i chciałoby się powiedzieć- bezalternatywnie?
A jednak Ewa Kopacz była premierem, sprawowała najważniejsze funkcje w państwie, szefuje też, jeszcze przez chwilę, dużej formacji politycznej.
Jak to się stało, że osoba o takich a nie innych predyspozycjach, zaszła tak wysoko? Odpowiedź jest prosta: Donald Tusk. Wybrał ją, bo była mu całkowicie uległa i nie miała zaplecza politycznego. Tusk trafnie to rozpoznał, choć nie spodziewał się chyba, aż tak kiepskiego (styl!) zakończenia swojego projektu. 

Donald Tusk. Współtwórca i destruktor PO. Mistrz świata w wycinaniu konkurentów i utrzymywaniu się na topie. Tylko w jakim celu? 
Mimo znacznej wciąż liczby posłów i funduszy, PO,w sensie ideologicznym, jest dziś formacją martwą. Czas pokaże, czy będzie potrafiła się odbudować.
Osobiście uważam, że lepiej gdyby schedę po tej partii przejął Ryszard Petru. Choćby dlatego, że dawałoby to większe szanse na zakończenie wojny polsko-polskiej.